Sunday, November 24, 2013

Rossmannowe szaleństwo zakupowe!






Tak, tak.. i ja dałam się ponieść rossmanowym szaleństwom zakupowym.
Miałam w zamiarze już dawno zakup kilku drogeryjnych produktów... i nadażyła się super okazja.
Na mojej liście zakupowej było tylko kilka produktów jak się okazało w koszyku znalazło się znacznie więcej. Ceny naprawdę zachęcały...  i trudno było mi się oprzeć.
Niestety nie wszystkie produkty opłacało się kupić. Miałam wrażenie, że ceny niektórych produktów były znacznie zawyżone np. Podkład RIMMEL WAKE ME UP jego cena przed zniżką ok. 50zł?! To trochę przesada;/

Ale ok czas na przedstawienie moich łupów z których naprawdę się cieszę i na pewno będę z nich korzystać. Część miałam już okazję testować i jestem zachwycona. Część produktów po prostu są uzupełnieniem moich codziennych kosmetyków, a część jest zupełną nowością;)






Hmm od czego by tu zacząć?!



Matujący podkład Rimmel Stay Matte


Pierwsze wrażenia jak najbardziej pozytywne.
 Plusem jest gama kolorystyczna, która zaczyna się od bardzo jasnych kolorów;)
 Fajnie rozprowadza się na twarzy. Faktycznie ma matowe wykończenie,
 co bardzo mnie cieszy no i cena nie jest wygórowana ( bez promocji ok. 20zł).
 Co będzie dalej?! hmm...  zobaczymy czy zda egzamin.

Od producenta:



to lekki sposób na idealnie matową cerę bez śladu błyszczenia!

A wszystko za sprawą kompleksowej formuły podkładu Stay Matte. Dzięki super lekkim drobinkom pudru skóra jest jedwabiście gładka i miękka. Konsystencja lekkiego kremu wyjątkowo łatwo się rozprowadza i równomiernie łączy z cerą bez rolowania się i efektu maski. Matowe wykończenie zawdzięcza opatentowanej japońskiej formule żelu pielęgnacyjnego. Zawarty w podkładzie kaolin zapewnia matową oraz promienną cerę. Wszystko po to, by stworzyć nieskazitelne, jedwabne wykończenie makijażu, które utrzymuje się cały dzień, pozostawiając skórę świeżą i naturalnie matową.




Rimmel MATCH  PERFECTION



Bardzo podoba mi się opakowanie, które kryje w sobie lusterko i gąbeczkę.
Pomimo, że to puder prasowany ma kremową konsystencje i bardzo przyjemną dla skóry.


Od producenta:

Pierwszy w palecie Rimmel kremowy puder prasowany, który dopasowuje się do koloru i struktury skóry.Zawiera szafirowe pigmenty, które zapewniają cerze świeżość i naturalny koloryt. Formuła kontrolująca błyszczenie się skóry gwarantuje matowe wykończenie aż do 14 godzin! Łatwa aplikacja, perfekcyjne krycie bez smug i wysuszenia skóry.



 Mascara Scandaleyes Retro Glam


 Co do mascary to nie mam jeszcze wypracowanego zdania. Mascara zawsze się przyda,
zobaczymy tylko czy faktycznie będzie widoczny efekt sztucznych rzęs;) hehe


 Od producenta:
Czas na optycznie większe oczy i efekt sztucznych rzęs.
Lata 60 powracają w pełnym rozkwicie z pełniejszym i szeroko otwartym spojrzeniem. Z zaokrągleniami w odpowiednich miejscach, szczoteczka maskary Scandaleyes Retro Glam w kształcie klepsydry przypominająca linię rzęs, podnosi je i nadając im odważnego looku szeroko otwartych oczu. Unikalny kształt szczoteczki został tak zaprojektowany, aby uchwycić nawet najmniejsze rzęsy, zapewniając im wyjątkową objętość bez irytujących grudek. Tajemnica maskary ScandalEyes Retro Glam to połączenie najnowszej szczoteczki z formułą, która idealnie z nią współgra.


 Maybelline Dream Touch Blush





 Już dawno chciałam posiadać w swojej kolekcji róż w kremie. Początkowo myślałam o firmie REVLON, ale niestety nie jest on dostępny w drogeriach do których miałam dostęp. 
Te róże zawładnęły moim sercem. Z pewnością to mój zakupowy ulubieniec!!! Kremowa konsystencja, kolor i wykończenie jakie zostawia na policzkach mówią same za siebie! Cudowne jest to że delikatny błysk na policzku daje efekt delikatnego rumieńca w połączeniu z rozświetleniem! Doskonale dopasowuje się do skóry. Jednym słowem  UWIELBIAM!



MAYBELINE EYESTUDIO LASTING DRAMA


Eyeliner w żelu. Opinie ma bardzo fajne, więc mam nadzieje, że i ja będę z niego zadowolona. Po za tym bardzo podoba mi się słoiczek. Taki inny niż większość;) A no i do opakowania dołączony jest pędzelek, który na pewno się przyda.


MISS SPORTY liner w pisaku


Tani pisaczek do robienia szybkich kresek.



Maybelline Collor Tattoo



Kremowo-żelowy cień do powiek.
Zdecydowałam się na matowy chłodny brąz.
Cienie miałam już wcześniej w innych kolorach
i jestem bardzo zadowolona z trwałości tych
produktów, więc postanowiłam poszerzyć
ich grono.






Dwa ostatnie nabytki to korektoey pod oczy
MANHATTAN WAKE UP CONCEALER
MAYBELLINE AFFINITONE CONCEALER




Tych produktów jeszcze nie testowałam więc z mojej strony cichosza!




















To już wszystkie produkty...
 Zauważyłam że nie skusiłam się na żadną pomadkę...
 no ale tydzień promocji jeszcze trwa...
Tyle, że mój portfel nie wytrzyma więcej wizyt w Rossmanie:(
A wy na co się skusiłyście?

0 comments:

Post a Comment